Bigos z młodej kapusty

Właśnie nadszedł ten czas, kiedy w kuchni spędzam jakieś 30 minut dziennie, które poświęcam na zrobienie obiadu. Jest to spowodowane tym, że jestem mamą 2-latka, który 90% swojego dnia spędza na dworze. Oczywiście ja się z tego cieszę, bo sprzątam raz w tygodniu i nadal jest czysto, mam czas na leżenie, czytanie książek, pracę w ogródku i słodkie leniuchowanie.

Ale czasami jest to dla mnie problem. Jak wyczarować obiad w 30 minut, który nie będzie naleśnikami, plackami ziemniaczanymi czy zwykłymi schabowymi? My to wszystko lubimy, ale nie znosimy nudy w kuchni 😉

I tak pewnego dnia urodził mi się pomysł na przygotowanie bigosu z młodej kapusty. Co prawda nie ugotujemy go w 30 minut, ale wrzucenie wszystkiego do garnka i przemieszanie zajmuje dużo mniej czasu.

Polecam!

Składniki:

  • 1 duża młoda kapusta
  • 2 młode marchewki
  • 2 młode cebulki
  • 2 kiełbasy (u mnie z czosnkiem niedźwiedzim)
  • spory pęczek kopru
  • łyżka masła
  • sól, pieprz, majeranek

Wykonanie:

Kapustę szatkujemy, marchewkę ścieramy na dużych oczkach, cebulkę drobno kroimy. Kiełbasę kroimy w plastry. W garnku rozpuszczamy masło i szklimy cebulkę i kiełbasę. Następnie dodajemy kapustę i marchewkę. Wszytko dokładnie mieszamy, doprawiamy i dusimy 10 minut. Po tym czasie zalewamy bigos wodą (tak, aby woda przykryła kapustę) i zmniejszamy ogień. Bigos zostawiamy do gotowania na około 40 minut. Na koniec posypujemy posiekanym koperkiem i gotowe.

Smacznego!

Zaszufladkowano do kategorii Obiad, Przyjęcia | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Sernikobrownie z musem truskawkowym

Ku uciesze mojej i moich bliskich rozpoczął się sezon truskawkowy. Ale to nie byle jaki sezon. Truskawek u nas pod dostatkiem. Robimy soki, dżemy, frużeliny, mrozimy i… robimy oczywiście ciasta. Jednak ciasta całkiem nieoczywiste. Każdy z nas uwielbia ciasto drożdżowe z sezonowymi owocami ale czasami pojawia się chęć na coś innego, bardziej wyszukanego.

Będąc na zakupach przedweekendowych zaopatrzyłam się w ser w wiaderku z myślą o serniku. Sernik oczywiście nie powstał, ale za to wczorajszy dzień spędziłam na przygotowywaniu pysznego sernikobrownie z leciutkim jak chmurka musem truskawkowym. Nie bójcie się – zrobienie tego ciasta nie zajmuje całego dnia – ja po prostu robiłam tysiąc rzeczy po drodze 😉

Zapraszam!

Przepis pochodzi z tej strony (wprowadziłam kilka zmian):

Użyłam blaszki 25×23

Składniki:

Brownie:

  • 150 g masła
  • 150 g gorzkiej dobrej jakości czekolady
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki cukru (w oryginalnym przepisie jest 1/2 szklanki)
  • 100 g mąki jaglanej (myślę, że świetnie nada się też tutaj migdałowa, ryżowa, owsiana, orkiszowa i pszenna)

Warstwa serowa:

  • 500 g sera z wiaderka na sernik
  • 1 budyń waniliowy (proszek)
  • 1/3 szklanki cukru (w oryginalnym przepisie jest 1/2 szklanki)
  • 1 jajko

Mus truskawkowy:

  • 300 g świeżych truskawek
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 1/4 szklanki cukru
  • 100 g jogurtu greckiego

Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania musu. Truskawki kroimy w plasterki i umieszczamy w rondelku. Zasypujemy cukrem i gotujemy około 5 minut, aż truskawki puszczą dużą ilość soku. W 400 ml wrzątku rozpuszczamy galaretkę, do której dodajemy truskawki razem z sokiem. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Teraz czas na przygotowanie spodu brownie. Piekarnik nastawiamy na 160 stopni w funkcji góra-dół. W rondelku rozpuszczamy masło, zdejmujemy z palnika i dodajemy kostki czekolady. Mieszamy tak długo aż czekolada się całkowicie rozpuści. W misce ubijamy chwilę jajka z cukrem, dodajemy masę czekoladową i dokładnie mieszamy. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia (ja najpierw smaruję blaszkę masłem i dopiero wykładam papier), wylewamy ciasto i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 19-20 minut. Po tym czasie spód brownie wyciągamy z piekarnika i odstawiamy do lekkiego wystudzenia.

Masa serowa. Ser ucieramy z cukrem i proszkiem budyniowym aż do połączenia składników. Dodajemy jajko i jeszcze raz miksujemy. Blaszkę ze spodem brownie obkładamy folią aluminiową, tzn. spód i boki od zewnątrz blaszki. Masę serową wylewamy na spód brownie i pieczemy również w temperaturze 160 stopni przez 20-25 minut. Po tym czasie wyciągamy blaszkę z piekarnika i pozostawiamy do wystudzenia.

Na ostudzoną masę serową będziemy wylewać mus. Zimną galaretkę z truskawkami (ale jeszcze nie stężałą) mieszamy z jogurtem greckim. Ja użyłam do tego blendera. Tak przygotowany mus przelewamy na ciasto. Wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Zaszufladkowano do kategorii Ciasta/Desery, Przyjęcia | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Pan Burak. Burgery z buraka

To, że kocham buraki wie chyba każdy w mojej rodzinie. Zupę buraczkową, barszcz, pieczone buraki mogłabym jeść codziennie i prawdopodobnie nigdy by mi się to nie znudziło. Moja miłość do tych warzyw pomogła mi w ciąży uchronić się od anemii, co jest częstą przypadłością ciężarnych. No i przez to, że jadłam ich tak dużo w ciąży mój synek też je uwielbia.

Pewnego dnia naszła mnie ochota na burgera, ale nie z mięcha, ociekającego tłuszczem i sosami tylko na zdrowego, pięknie wyglądającego burgera. Pierwsze co przyszło mi na myśl to buraki i kasza jaglana. Co z tego wyszło? Pyszny obiad dla małych i dużych.

Polecam!

Składniki na około 15 burgerów (można mrozić):

  • 2 szklanki obranych i utartych buraczków
  • 1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • około 2 szklanki uprażonych ulubionych nasion (u mnie słonecznik i sezam)
  • 1 jajko
  • duża posiekana cebula
  • 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
  • duży pęczek natki pietruszki
  • 1/4 szklanki oleju
  • ulubione przyprawy (u mnie sól, pieprz biały, ostra papryka, papryka wędzona)
  • 3-4 łyżki mąki pełnoziarnistej
  • 3-4 łyżki bułki tartej

Wykonanie:

Wszystkie podane wyżej składniki (oprócz mąki i bułki tartej) mieszamy dokładnie w misce i dzielimy na dwie części. Jedną część przekładamy do malaksera lub traktujemy blenderem i ucieramy na dość gładką masę. Dodajemy ją do drugiej części masy, dodajemy mąkę i bułkę tartą i mieszamy (Gdybyśmy nie utarli połowy masy, burgery nie lepiłyby się tak łatwo a już na pewno nie miałyby ładnego, równego kształtu). Z buraczanego ciasta lepimy burgery. Kotleciki formujemy takiej wielkości, jaka nam odpowiada. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 25 minut. Musimy pamiętać żeby minimum raz je przewrócić na drugą stronę. Jeśli nie chcemy używać piekarnika, burgery możemy smażyć na patelni.

Nasze burgery włożyłam w bułki z tego przepisu.

Smacznego!

Zaszufladkowano do kategorii Do chleba, Fit, Obiad, Pieczywo, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Bułki pszenno-orkiszowe. Nasze ulubione

W końcu mamy piękną, słoneczną wiosnę! Taka pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym, piknikom, wypadom do lasu czy nad rzekę. Z racji tego, że jestem mamą 2-letniego chłopca (tak! to już jutro!) jesteśmy całymi dniami na dworze. Adaś uwielbia zabawy w piasku czy zabawę w berka ze swoją najlepszą przyjaciółką Tiną (nasz husky). Szkoda mi czasu na siedzenie w domu i gotowanie wymyślnych obiadów czy przygotowywanie wykwintnych śniadań. Ale nasz dzień nie istnieje bez „buły”. Buła musi być na śniadanie i na kolację. Dlatego też opanowałam już do perfekcji wypiekanie naszych ulubionych bułek pszenno-orkiszowych z ziarnami. Chcecie przepis?

Proszę bardzo!

 

Składniki na około 12 sztuk (przepis pochodzi z tej strony)

  • 25 g świeżych drożdży
  • 250 g mąki orkiszowej
  • 250 g mąki pszennej (ja daję zawsze więcej orkiszowej a mniej pszennej albo mieszam zwykłą pszenną z pełnoziarnistą)
  • 300 ml wody
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka miodu
  • 1 płaska łyżeczka soli

Do posmarowania:

  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleka

Do posypania:

  • ulubione ziarna

Wykonanie:

Zaczynamy od zrobienia zaczynu. Drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem, dodajemy 1/4 szklanki letniej wody, 2 łyżki mąki pszennej, mieszamy i odstawiamy na około 30 minut. Po tym czasie przesiewamy mąki do dużej miski, dodajemy resztę wody, sól, miód i rozpuszczone masło. Na końcu dodajemy gotowy zaczyn. Wyrabiamy miękkie i elastyczne ciasto. Miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny (ciasto musi podwoić swoją objętość).

Z wyrośniętego ciasta odrywamy kawałki i formujemy bułki, które układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ręcznikiem kuchennym i zostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.

Bułki smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem i posypujemy ziarnami. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (góra-dół) przez około 12 minut.

Powodzenia!

Zaszufladkowano do kategorii Pieczywo, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Syrop z rabarbaru, cytryn i imbiru

Nie wiem jak u Was, ale u mnie sezon na rabarbar właśnie się rozpoczął. Maj to cudowny miesiąc dla naszej kuchni, bo oprócz rabarbaru możemy delektować się smakiem młodziutkiego szpinaku, kalarepy, sałat, rzodkiewki, natki pietruszki, koperku, lubczyku, młodej cebulki. Ach… Uwielbiam wiosnę!

Kiedy zobaczyłam w ogrodzie różowe łodygi rabarbaru od razu wzięłam się za zarabianie ciasta i godzinę później popijałam kawkę i przegryzałam ciacho. Ale rabarbaru mam baaaardzo dużo. Zaczęłam więc szukać przepisów, inspiracji, w jaki sposób mogę jeszcze przerobić rzewień (inna nazwa rabarbaru). Pierwszą książką, którą wzięłam do ręki było „Warzywo” Dominiki Wójciak. I znalazłam fantastyczny przepis na syrop. W spiżarni znalazłam cytryny i imbir i od razu wzięłam się do pracy.

Zapach, który rozchodził się po moim domu spowodował pielgrzymki mojego męża i synka, którzy trzymając w ręce łyżki, próbowali syrop prosto z garnka.

Jest to bardzo fajna propozycja na dodatek do lemoniady, która ochłodzi nas w gorący dzień, ale też ogromna dawka witamin, która nas wzmocni w tak deszczowy i zimny dzień, jak dzisiaj.

Z poniższego przepisu powstanie około 400 ml syropu.

Składniki:

  • 6 łodyg rabarbaru
  • 1 szklanka brązowego cukru (możemy zamienić na ksylitol)
  • sok z jednej cytryny
  • 1 l wody
  • korzeń imbiru (3 cm)

Wykonanie:

Rabarbar myjemy i obieramy ze skórek (których nie wyrzucamy) i kroimy na kawałki. Przekładamy do miski, zasypujemy cukrem i mieszamy, po czym odstawiamy na 20 minut. W tym czasie skórki rabarbaru przekładamy do garnka, zalewamy wodą i sokiem z cytryny i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy przez 15 minut.

Odcedzamy różowy sok od skórek, które już możemy wyrzucić. Przelewamy sok znowu do garnka i dodajemy rabarbar z cukrem i sokiem, który puścił oraz pokrojony w plasterki imbir.

Tak przygotowany syrop gotujemy około 40 minut. Do momentu aż rabarbar całkowicie się rozpadnie. Następnie przelewamy wszystko przez sito wyłożone gazą, aby oddzielić włókna rabarbaru.

Gotowy syrop przelewamy do wyparzonych i gorących butelek.

Możemy go przechowywać w lodówce do 2 miesięcy. Jeśli zapasteryzujemy, to przechowujemy butelki w chłodnym i ciemnym miejscu do roku czasu.

*Ja zdecydowałam się na pasteryzację, ponieważ zrobiłam potrójną porcję, z czego wyszło mi 7 butelek 250 ml i 3 małe słoiczki 70 ml.

Po wlaniu syropu w butelki i zakręceniu ustawiłam butelki nakrętką do dołu na całą noc. Rano zagotowałam butelki w garnku wypełnionym wodą do 3/4 wysokości butelek przez 15 minut.

 

Zaszufladkowano do kategorii Przetwory, Przyjęcia, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , | 1 komentarz

Babka drożdżowa z żurawiną

Jakoś tak się dzieję, że mam rękę do ciasta drożdżowego. Uwielbiam pracować z drożdżami, wyrabiać ciasto, czekać aż wyrośnie… Czujemy się bardzo dobrze w swoim towarzystwie 😉

Tą zdolność przejęłam chyba po mojej kochanej babci Jadzi, bo ona była królową ciasta drożdżowego. Najpiękniejszy widok jaki pamiętam z dzieciństwa, to właśnie babcia wyrabiająca ciasto drożdżowe, na którym później układała rabarbar i posypywała niebotyczną ilością kruszonki. Zawsze stałam z boku i patrzyłam z jaką czułością ale i czasami zawzięciem pracowała z ciastem. Teraz razem ze mną w kuchni jest mój synek, który podpatruje mnie tak jak ja kiedyś babcię. Jest ze mną od pierwszych miesięcy swojego życia. Teraz ma prawie 2 lata i już bardzo dobrze sobie radzi przy kuchennym blacie. Mam nadzieję, że będzie kochał gotowanie tak samo jak ja.

Wczoraj troszkę zaklinając wietrzną i pochmurną pogodę zrobiliśmy z Adasiem babkę drożdżową z żurawiną. Jest to podobno przepis Magdy Gessler. Ja go odrobinę zmodyfikowałam 🙂

Składniki:

  • 0,5 szklanki mleka
  • 40 g drożdży
  • 3 całe jajka
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • 80 g cukru
  • 100 g miękkiego masła
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki żurawiny obtoczonej w mące
  • łyżeczka aromatu waniliowego

Wykonanie:

Zaczynamy od zaczynu. Podgrzewamy delikatnie mleko. W misce rozcieramy drożdże, zasypujemy łyżką cukru, 1/3 szklanki mąki i zalewamy mlekiem. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut w ciepłe miejsce (uwaga, żeby drożdże nie wykipiały).

Po tym czasie w drugiej misce ubijamy całe jajka i żółtka z cukrem na jasną puszystą masę. Dodajemy sól, wyrośnięty zaczyn i mąkę. Miksujemy końcówkami do ciasta drożdżowego przez około 5 minut. Dodajemy aromat waniliowy, masło, żurawinę i jeszcze chwilę miksujemy.

Odstawiamy ciasto na około 60 minut, aby podwoiło swoją objętość.

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Ciasto przelewamy do formy na babkę (ja korzystam z sylikonowej więc nie smaruję jej jeszcze dodatkowo masłem – jeśli korzystacie ze zwykłej musicie to zrobić) i wstawiamy na około 30 minut do piekarnika (sprawdzamy patyczkiem, czy babka jest już upieczona).

Ja polewę zrobiłam czekoladową, tzn. tabliczkę gorzkiej czekolady rozpuściłam w kąpieli wodnej, miskę zdjęłam z garnka, chwilę odczekałam i dodałam około 3 łyżek śmietany 30%. Wymieszałam delikatnie i oblałam moją babę drożdżową.

Zaszufladkowano do kategorii Ciasta/Desery, Przyjęcia, Wielkanoc | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zdrowy krem czekoladowy

Razem z moim synkiem bardzo lubimy eksperymentować w kuchni. Szukamy zdrowych zamienników sklepowych produktów, które często są naładowane chemią i dużą ilością cukru bądź syropu glukozowo-fruktozowego. Chcę żeby moje dziecko znało smak słodyczy, ale tylko tych domowych. Dzięki temu w sklepach nie ma histerii, że chce batonika czy soczek 😉 Ostatnio przygotowując na obiad naleśniki pomyślałam, że przydałby się krem czekoladowy. Przejrzałam szafki w spiżarni i tak oto powstał przepysznie zdrowy krem.

Zapraszam!

Składniki:

  • 2 dojrzałe banany
  • 1 awokado
  • 5 namoczonych wcześniej daktyli
  • 2 łyżki kakao

Wykonanie:

Banany i awokado kroimy na kawałki i wrzucamy do pojemnika blendera, dodajemy poszatkowane daktyle, 2 łyżki kakao (możemy je zastąpić karobem, możemy też dodać większą ilość – wszystko zależy od naszych upodobań). Wszystko blendujemy na gładką masę i gotowe 🙂

Taki krem możemy przechowywać w lodówce około 3 dni.

Zaszufladkowano do kategorii Do chleba, Fit, Inne, Śniadanie, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Ciasteczka jaglane

Moje prawie dwuletnie dziecko jest już coraz bardziej świadome swoich ulubionych smaków, przez co ja mam więcej pracy w kuchni żeby jednak te potrawy nie pojawiały się w jego jadłospisie aż tak często, ponieważ wtedy droga do bycia niejadkiem stanie się zastraszająco krótka. Każdego dnia eksperymentuję i nadal trzymam się swoich żelaznych zasad: zero cukru, mało glutenu i nabiału, dużo kaszy, owoców i warzyw. Z dumą patrzę na Adasia, który odmawia zjedzenia czekoladowego batonika. To znaczy, że moja praca nie idzie na marne. Chociaż wiadomo, że przytrafi nam się gorszy dzień i ze smakiem wypije „Kubusia”. Nie jestem mamą, która popada w paranoję i zakazuje swojemu dziecku wszystkich „złych” rzeczy. Ale skoro jestem w domu, to dlaczego mam iść na łatwiznę i kupować gotowe soczki czy słodycze? Lepiej zrobić je samemu 🙂

I tak właśnie z potrzeby „czegoś” słodkiego powstały ciasteczka jaglane. Są pyszne, naprawdę!

Przepis pochodzi ze strony Kingi Paruzel (delikatnie go zmodyfikowałam)

Składniki na 15 ciasteczek:

  • 1,5 szklanki płatków jaglanych (można użyć owsianych)
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki płatków migdałowych
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki miodu
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 łyżki wody

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do temperatury 180 ºC z funkcją grzania góra-dół. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

W malakserze zmiksować razem płatki jaglane, wiórki koksowe i płatki migdałów. Do suchej mieszanki dodać olej kokosowy, miód i sodę. Całość zmiksować przez około 30 sekund. Dodać wodę i ponownie zmiksować. (W razie potrzeby gdy mieszanka jest za sucha dodać więcej wody. Ciasto ma łatwo formować się rękach.) Formować 15 ciasteczek, lekko spłaszczając je z góry dłonią i wykładać na przygotowaną blachę.

Piec 15 minut lub do momentu kiedy będą złote. Ostudzić na blaszce.

Zaszufladkowano do kategorii Ciasta/Desery, Fit, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Sałatka z roszponką dla zakochanych

Dzisiaj Święto Zakochanych! My tego święta nie obchodzimy, bo na randki wychodzimy częściej niż raz w roku i nie potrzebujemy do tego jakiejś specjalnej okazji. Prawda jest taka, że mój mąż ma ze mną Walentynki cały rok 😉

Ale bardzo dużo osób to święto obchodzi i czasami potrzebne są inspiracje, aby czymś zaskoczyć ukochaną osobę. Mi ostatnio udało się zaskoczyć męża nową sałatką. I to nie byle jaką. Chcecie spróbować?

Składniki:

  • dwie garści umytej sałaty roszponki
  • 5 rzodkiewek
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • ogórek zielony (ilość zależy od naszych upodobań)
  • ser feta (ja używam z Lidla)
  • 2 łyżki słonecznika

Sos:

  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżka płynnego miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól
  • świeżo mielony pieprz

Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania sosu: ocet miód i oliwę dokładnie mieszamy, aby powstał gładki sos (można się wspomóc blenderem). Do sosu dodajemy sól i pieprz do smaku i mieszamy.

Na suchej patelni prażymy słonecznik, ale musimy uważać, by się nie przypalił.

Na talerz nakładamy sałatę roszponkę, pocięte w ćwiartki pomidory koktajlowe, ogórek zielony i rzodkiewkę. Ser feta tniemy na paski (można pokroić w kostkę) i wykładamy na sałatkę. Posypujemy uprażonym słonecznikiem i polewamy sosem.

W kilka minut mamy szybką, smaczną i zdrową sałatkę. Możemy ją podać z ciepłą bagietką.

Zaszufladkowano do kategorii Fit, Sałatki | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

U Malucha na talerzu. Kotleciki jaglano-warzywne

Kaszę i warzywa wykorzystuję bardzo często w mojej kuchni, zwłaszcza w przygotowywaniu posiłków dla mojego synka. Adaś jest odżywiany metodą BLW, jest bardzo ciekawy jedzenia, lubi poznawać nowe smaki przez co ma często potrzebę jedzenia. Ale spokojnie, przemiana materii działa sprawnie i mimo dużej ilości spożytego jedzenia w ciągu dnia Adaś jest szczuplutki 🙂 Kiedy tylko mam czas, to wykorzystuję to na przygotowywanie posiłków specjalnie dla niego. Teraz, gdy ma już 20 miesięcy, bardzo często pomaga mi w kuchni, co sprawia mu frajdę, ale też uczy się tego, że np. obierki od warzyw trzeba wrzucić do specjalnego wiaderka a rozsypaną mąkę trzeba zetrzeć. To fascynujące patrzeć na to, jak dziecko poznaje nowe rzeczy, jak uczy się nowych zachowań i zwyczajów.

Ostatnio udało nam się przygotować kotleciki jaglano-warzywne, inspirację czerpaliśmy ze strony BLWmama. Kotleciki są tak pyszne, że na pewno i mały i duży się w nich rozsmakuje.

 

Składniki na około 18 kotlecików:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 łyżki płatków owsianych (ja dałam bezglutenowe)
  • 1 jajko
  • mała cebulka
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • 2 łyżki posiekanego koperku (ja użyłam mrożonego)
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • mała szczypta kurkumy
  • szczypta białego pieprzu
  • kaszka kukurydziana do obtoczenia kotlecików
  • olej kokosowy do smażenia

Wykonanie:

Cebulę drobno siekamy, marchew i pietruszkę trzemy na dużych oczkach. Podsmażamy to na łyżce oleju kokosowego, dodajemy przyprawy, chwilę dusimy i zestawiamy z palnika. W misce mieszamy ugotowaną kaszę jaglaną, płatki owsiane, jajko i warzywa z patelni. Formujemy kuleczki wielkości dużego orzecha włoskiego i obtaczamy w kaszce kukurydzianej. Kuleczki rozkładamy na rozgrzanej patelni z olejem kokosowym i delikatnie spłaszczamy je łyżką. Smażymy na złoty kolor z obu stron.

 

Smacznego!

Zaszufladkowano do kategorii Fit, U Malucha na talerzu | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz